13/07/2026
W trakcie letnich spacerów często przypominają mi się tematy, którymi chciałam się z Wami podzielić. Takie, które na co dzień łatwo umykają, a w praktyce okazują się pułapką.
Jednym z nich jest podatek od najmu.
Wciąż spotykam się z przekonaniem, że skoro umowa najmu obowiązuje, to podatek trzeba zapłacić – nawet jeśli najemca od miesięcy nie reguluje czynszu. To częsty błąd, wynikający z chęci bycia „w porządku” wobec fiskusa.
Tymczasem podatek od przychodów z najmu płaci się od faktycznie uzyskanego przychodu. Jeżeli najemca nie zapłacił czynszu, a Ty nie otrzymałeś pieniędzy, co do zasady nie powstaje obowiązek zapłaty podatku od kwoty, której nigdy nie otrzymałeś.
Niestety, z ostrożności wielu właścicieli wpłaca podatek od niezapłaconych należności. W efekcie finansują podatek z własnej kieszeni, mimo że nie osiągnęli przychodu.
Nieprawidłowe postępowanie może wiązać się z:
❎ niepotrzebnym uszczupleniem własnych środków,
❎ koniecznością późniejszego korygowania rozliczeń i składania wniosków o zwrot nadpłaty,
❎ utratą płynności finansowej, zwłaszcza gdy zaległości najemcy są znaczne.
Dlatego zawsze warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, od czego rzeczywiście powinien zostać zapłacony podatek, zamiast kierować się wyłącznie ostrożnością❗