07/11/2025
Od 1.01.2026 pelna inwigilacja przedsiębiorców
Paweł Usiądek Konfederacja: Dalsza inwigilacja finansowa. Fiskus dowie się o nas wszystkiego!
Od 1 stycznia 2026 roku Polska wchodzi w nową erę fiskalnego nadzoru. Urząd skarbowy uzyska bezpośredni dostęp do wszystkich wydatków bezgotówkowych przedsiębiorców i części zwykłych obywateli. Banki i instytucje płatnicze będą co miesiąc przekazywać szczegółowe raporty z każdej transakcji, tworząc jeden z najbardziej inwazyjnych systemów kontroli finansowej w Europie. Ministerstwo Finansów zapewnia, że to narzędzie „uszczelniania systemu podatkowego”, w rzeczywistości jednak to pełna likwidacja anonimowości w obrocie bezgotówkowym.
Najbardziej restrykcyjne przepisy obejmą przedsiębiorców. Dla nich znikają wszelkie progi kwotowe – każda płatność służbową kartą, nawet za parking czy kawę, trafi automatycznie do urzędu skarbowego. System obejmie karty tradycyjne, kredytowe, mobilne oraz płatności online. Raportowanie, które dotąd odbywało się raz w roku, od 2026 będzie prowadzone co miesiąc. Fiskus uzyska zatem niemal bieżący wgląd w wydatki firm, co umożliwi błyskawiczne typowanie podmiotów do kontroli. Małe przedsiębiorstwa, których każda złotówka będzie widoczna w systemie, zostaną wystawione na ciągły fiskalny nadzór i konieczność dokumentowania nawet drobnych zakupów.
Osoby prywatne otrzymują limit 25 tysięcy euro, czyli około 110 tysięcy złotych rocznie. Jego przekroczenie oznacza pełny wgląd urzędu we wszystkie transakcje z całego roku – nie tylko te powyżej progu. Limit jest liczony łącznie ze wszystkich kart, co oznacza, że wielu Polaków przekroczy go nieświadomie, opłacając remont, wakacje czy sprzęt AGD. System nie tylko rejestruje płatności, lecz także porównuje je z deklarowanymi dochodami. Jeśli podatnik zarabia 60 tysięcy rocznie, a wydaje 70 tysięcy, algorytm automatycznie uruchomi procedurę wyjaśniającą. Fiskus zażąda dowodów na pochodzenie nadwyżki – od umów darowizn po dokumenty spadkowe.
Szczególnie ryzykowne będzie korzystanie ze wspólnych kont małżeńskich. Limit liczony jest indywidualnie, więc jeśli jeden z partnerów opłaca kartą większość wydatków domowych, może przekroczyć próg, mimo że budżet pochodzi ze wspólnych środków. W efekcie system odnotuje rozbieżność między wydatkami a dochodami jednej osoby, wymuszając tłumaczenia i dokumentację transferów między kontami.
Nowe regulacje to nie narzędzie porządkujące system podatkowy, lecz instrument masowej kontroli finansowej. W imię walki z szarą strefą państwo uzyska nieograniczony dostęp do danych o każdej płatności, każdym rachunku i każdej osobie. Warto przypomnieć, że dane tego typu były już wykorzystywane przez polityków. Adam Niedzielski opublikował np. informację na temat tego, jakie leki stosuje jeden z lekarzy. Informacje te wyciągnął z państwowego systemu. Podobny system w KAS będzie mógł być wykorzystywany do szantażowania polityków, dziennikarzy czy antyrządowych aktywistów. To narzędzie uderzające w podstawy demokracji.