11/08/2026
„Przelew wyjdzie jutro”. Jedno z najdroższych zdań w biznesie.
Potem „jutro” zmienia się w piątek. Piątek w przyszły tydzień. A po miesiącu przedsiębiorca orientuje się, że zamiast prowadzić firmę, finansuje działalność swojego kontrahenta.
Wielu właścicieli małych firm zbyt długo czeka z reakcją, bo nie chcą psuć relacji z klientem. Tyle że dobra relacja biznesowa nie powinna polegać na bezterminowym kredytowaniu drugiej firmy.
Po upływie terminu płatności w transakcjach handlowych wierzyciel może mieć prawo do odsetek za opóźnienie, a przepisy przewidują również rekompensatę za koszty odzyskiwania należności. Nie zawsze trzeba więc biernie czekać na kolejną obietnicę przelewu.
Najlepsza windykacja zaczyna się jednak zanim faktura stanie się problemem: jasny termin płatności, kontrola należności, szybkie przypomnienie i konsekwentna reakcja na opóźnienie.
Bo z niezapłaconą fakturą dzieje się rzecz niebezpieczna. Im dłużej leży, tym bardziej właściciel firmy przyzwyczaja się, że „jeszcze poczeka”.
Kontrahent również.
Ile razy można usłyszeć „przelew już poszedł”, zanim przestaje się w to wierzyć?
📍 Kancelaria Rachunkowo-Podatkowa Ingress Sp. z o.o., ul. Sadowa 68/70, Pruszków
📞 +48 536 002 055
✉ [email protected]
🌐 ingress.biz.pl