28/08/2026
Rząd ogłosił plany zmian podatkowych na przyszły rok. W mediach najgłośniej słychać o podniesieniu drugiego progu podatkowego i nowej stawce 24%. To akurat zmiany kosmetyczne: podniesienie progu ze 120 na 130 tys. zł da niektórym maksymalnie ok. 2000 zł rocznie, a nowa stawka 24% na dochodzie 130–150 tys. zł to maksymalnie ok. 3600 zł rocznie. Do tego dochodzi podniesienie daniny solidarnościowej z 4% na 5% dla zarabiających powyżej miliona złotych — też kosmetyka, choć bolesna dla tej grupy.
Prawdziwa bomba jest gdzie indziej i prawie nikt o niej nie mówi: limit przychodu uprawniający do ryczałtu ma spaść z 2 milionów euro do 250 tysięcy euro — to ośmiokrotnie mniej. Jeśli to wejdzie w życie, spora część przedsiębiorców straci prawo do ryczałtu, będzie musiała wybrać inną formę opodatkowania i płacić składkę zdrowotną liczoną od dochodu, a nie w stałej kwocie.
Ważne, o czym warto pamiętać: to na razie tylko plan rządu, nie ustawa. Zanim cokolwiek wejdzie w życie, musi powstać formalny projekt, przejść konsultacje społeczne, zostać uchwalony przez Sejm, potem przez Senat, i podpisany przez Prezydenta. Dziś nie ma nawet gotowego projektu w Sejmie, który dałoby się przeczytać — to bardziej sondowanie opinii publicznej niż konkret.
Osobiście oceniam szanse na wejście w życie w obecnym kształcie jako bardzo niskie. Dlatego na razie: żadnej paniki, żadnych decyzji na zapas. Śledzimy temat na bieżąco i odezwiemy się, gdy będzie coś realnego do działania.
Grzegorz Sikora
Biuro Rachunkowe